Aktywnie Rowerem po Wschodnim Szlaku Rowerowym Green Velo

Zainteresuje Cię Również...

komentarzy 26

  1. Agnieszka napisał(a):

    Cześć,

    Wraz z koleżanką planujemy przemierzyć Green Velo w ok 2 tyg. pod koniec maja / początek czerwca. Chcemy zacząć od południowej Polski okolice Kielc. Gdyby ktoś również być chętny spędzić tegoroczne wakacje w ten sposób, zapraszamy. Mail: agamailonet@vp.pl

  2. Arek napisał(a):

    We filmie widać, że fragmentami szlak prowadzi po nasypie. Czy to jest w śladzie jakiejś nieczynnej trasy kolejowej?

  3. Bicykl1 napisał(a):

    Witam.Czy możliwa jest publikacja zapisu GPX wycieczki Józefów-Zwierzyniec.Odcinki leśne są bardzo urokliwe chciałbym je przejechać.Bicykl1

    • Aktywnie Rowerem napisał(a):

      Niestety nie mamy takiego zapisu w postaci śladu…

    • leszeks napisał(a):

      Witam,
      Zapis GPX oraz zdjęcia trasy Stacja Józefów Roztoczański – Zwierzyniec znajdziesz tutaj:
      http://www.hucisko.pl/index.php?d=27
      GV prowadzi prosto drogą asflatową ze Zwierzyńca do Józefowa. Ten GPX to trasa równoległa znakowanymi szlakami przez Roztoczański Park Narodowy: Stacja Józefów Roztoczański – Górecko Stare – Florianka – Zwierzyniec.
      Polecam trochę inny wariant również znakowanymi szlakami: Zwierzyniec – Florianka – Górecko Stare – Górecko Kościelne – Tarnowola – Józefów. Dalej, ale przyjemniej i ciekawiej.

  4. rowerowykraj napisał(a):

    Ja też znaczną część szlaku mam już przejechaną. Ponad 1100 km od Gdańska do Chełma. W przyszłym roku mam nadzieję, uda się dokończyć tę wyprawę. O samym szlaku tutaj https://rowerowykraj.wordpress.com/2015/07/12/green-velo-w-praktyce/
    Zapraszam także na mojego bloga 🙂

  5. Łukasz napisał(a):

    Wiadomo wstępnie kiedy całość szlaku będzie otwarta? To by se człek urlop zaplanował 🙂

  6. Matka napisał(a):

    Prawda, nawierzchnia jest różna. Od asfaltu, po szutrówkę. Wydaje mi się, że to ma sens, bo z każdej strony pojawiają się różne głosy. Raz: dlaczego nie ma asfaltu? Przecież tam się nie da jechać! Potem: dlaczego wylewają asfalt i niszczą krajobraz naszej miejscowości?! Ech, jeszcze się taki nie narodził, co by polakowi dogodził 🙂

  7. Kuat napisał(a):

    Byłem, jechałem i polecam każdemu. Zwłaszcza tym, nieznającym Polski Wschodniej. Szlak ma swoje wady i zalety, jak każda inna trasa rowerowa na świecie. Ilu rowerzystów tyle opinii. Jednak bezapelacyjnie gdyby nie Green Velo i moja pasja, jaką jest rower, nie zwiedziłbym Polski Wschodniej i nie zakochałbym się w tej części kraju. Polacy, na rowery!

  8. MarqoBiker napisał(a):

    Przez mój rejon też prowadzi ten szlak . Zrobiony głownie z kiepskiego asfaltu, nieszczęsnej kostki i prowadzący wzdłuż dróg asfaltowych zamiast po pięknych lasach, wałach itp . Pomysł na szlak bardzo dobry, wykonanie bardzo kiepskie .

    • Aktywnie Rowerem napisał(a):

      Beneficjenci poszczególnych odcinków trasy sami wyznaczali którędy będzie szedł szlak. Dochodzi jeszcze kwestia prawna, nikt nie puści trasy lasem czy innym terenem który jest prywatny, więc mamy jak mamy.

      • Apsi napisał(a):

        Ja Wam się jechało wzdłuż dróg asfaltowych? Zdania co do tego rozwiązania w ramach GV są bardzo podzielone. Dlatego jestem bardzo ciekawa Waszej opinii. Duże/małe natężenie ruchu? Czuliście się bezpiecznie na trasie?

        • Aktywnie Rowerem napisał(a):

          Te odcinki szlaku które były na Warmii i Mazurach czy na Podlasiu przez nas jeżdżone wydają się w miarę bezpieczne, niby ruch samochodów jest mniejszy. Prywatnie byliśmy też na fragmentach szlaku na Lubelszczyźnie (koniec września), okolice Józefowa na Roztoczu Środkowym, odcinek w kierunku Zwierzyńca był puszczony trasą którą wiele osób dojeżdża do swoich posesji, czasem mijało nas sporo samochodów. Tak obiektywnie to chyba nie czuliśmy za specjalnie jakiegoś zagrożenia jadąc szosami.

          • Apsi napisał(a):

            Czyli cała nagonka na niebezpieczne trasy GV wzdłuż dróg asfaltowych jest wyolbrzymiona 🙂 Tak myślałam, dzięki!

            • Aktywnie Rowerem napisał(a):

              Całej trasy GV nie przejechaliśmy, a te odcinki szosowe na których byliśmy nie sprawiały dyskomfortu co do zbyt wielkiego ruchu samochodowego. Na pewno najbardziej kompetentną osobą która ma prawo się wypowiadać będzie ktoś kto przejedzie cały szlak.

  9. akacja napisał(a):

    Czyli żadnej szosy i szybkiego przemieszczania się. Za to rower trekingowy, namiot i sakwy jak najbardziej. Może córkę namówię…

Dodaj Komentarz...