Cztery niezwykłe wyprawy rowerowe, które zainspirują każdego

Przed wami cztery niezwykłe wyprawy rowerowe, które zainspirują każdego miłośnika dwóch kółek i napędzą prawdziwym paliwem, potrzebę wypraw, przygód rowerowych.

Poznajcie śmiałków, którzy zdecydowali się dokonać czegoś niesamowitego i zarazem niezwykłego. Czytając te historie pamiętajcie jedno, przygoda jest na wyciągnięcie ręki i może być wszędzie. Nie tylko na na szczycie Everestu, biegunie albo na środku oceanu. Jest również tuż za rogiem, nad rzeką w lesie, na polu. Wystarczy tylko inaczej spojrzeć na okoliczne miejsca.

***

Ekspedycja Afroamerykańskich żołnierzy zwanych „Buffalo Soldiers” licząca 4923 kilometrów w 1897 roku.

Ekspedycja Afroamerykańskich żołnierzy zwanych Buffalo Soldiers

Bicycle Corps at Minerva Terrace, Yellowstone National Park, 1897. Photo by Frank Jay Haynes.

Amerykański 25y rowerowy korpus założony w 1896 roku w Fort Missoula. Jednostka składała się z z Afroamerykańskich żołnierzy i została powołana do przetestowania przydatności rowerów w terenie górzystym dla ówczesnego wojska. W 1897 roku korpus Afroamerykańskich żołnierzy zwanych „Buffalo Soldiers” (dosłownie Bawoli żołnierze) wyruszył w trwającą 34 dni wyprawę licząca 4923 kilometrów. Czy taki dystans to dużo, w dzisiejszych czasach  nie koniecznie, ale biorąc poprawkę na rowery i warunki jakie w tamtych czasach były, taka wyprawa staje się ogromnym wyzwaniem.

Tak na marginesie dla osób w temacie. Bajkpaking czy nie bajkpaking? I to w 1897 roku.

***

Tommy Godwin od 1939 do 2015 roku rekordzista świata w pokonaniu największej odległość rowerem w przeciągu jednego roku.

tommygodwin

Każdy miał kiedyś takie marzenie, które dla innych wydawało się istnym szaleństwem. Tommy Godwin miał takowe i je zrealizował. W roku 1939 Tommy Godwin przejechał na rowerze 120 821,50 kilometrów ustanawiając dzięki temu rekord jazdy wytrzymałościowej, by następnie 14 Maja 1940 roku pokonać jeszcze większy dystans 160 934,40 kilometrów. „Pokonanie tak ogromnego dystansu sprawiło, że rekord jest praktycznie nie do pobicia” … „Po przejechaniu tak ogromnego dystansu Tommy Goodwin musiał nauczyć się chodzić normalnie” … „Istotą bicia rekordu jest to, że na rok trzeba całkowicie zrezygnować z całego życia”  – pisał Dave Barter autor książki o rekordach kolarskich. Odległość, jaką pokonał Godwin to przejechanie obwodu Ziemi, i to trzykrotnie.

***

Goran Kropp i jego wyprawa rowerem ze Szwecji w Himalaje.

5b12801f8c616ab12fca54f3a5aaf5b5_L

W dniu 16 października 1995 roku, Goran Kropp wyruszył ze Sztokholmu w Szwecji na specjalnie przygotowanym rowerze zabierając ze sobą łącznie 108 kg sprzętu i żywności. Pokonując rowerem 13 000 kilometrów przybył w kwietniu 1996 roku do bazy mieszczącej się w Himalajach u podnóża góry Mount Everest. Pierwsza próba wspinaczki zaczęła się 3 maja, ale niestety 91 metrów poniżej szczytu Goran Kropp musiał zawrócić. Ostatecznie samotnie bez aparatury tlenowej, w dniu 23 maja wspiął się na górę Mount Everest. Jakby tego było mało, po krótkim odpoczynku z tej wyprawy powrócił rowerem do swojego domu w Szwecji.

***

Alastair Humphreys i jego 4 letnia podróż dookoła świata na rowerze.

ah images-1600x600-07

W sierpniu 2001 roku, Alastair Humphreys ruszył w drogę ze swojego domu w Yorkshire, w Anglii. Podróżował po Europie i Afryce, by następnie łodzią z Cape Town (Republika Południowej Afryki) przepłynąć do Ameryki Południowej, następnie do zachodniego wybrzeża Ameryki, aby z Alaski przedostać się do Magadanu w Rosji. Później pojechać do Japonii, Chin i Azji Środkowej, aby powrócić w listopadzie 2005 roku do swojego domu w Europie . W sumie Alastair Humphreys podróżował przez 60 krajów i 5 kontynentów pokonując dystans 74,030 kilometrów w ciągu 4 lat i 3 miesiący.


>>> Na Facebooku również inne historie, polub fanpage Aktywnie Rowerem

Zainteresowało Cię? Podziel się z innymi:

Zainteresuje Cię Również...

komentarzy 5

  1. Agnieszka napisał(a):

    Alastair Humphreys napisał książkę o podróży dookoła świata – polecam. Inspirujące zestawienie.. może i ja wreszcie odważę się na coś większego 🙂

  2. jaceksr napisał(a):

    Zazdrość chwyta za serce ! Ale trzeba całe swoje życie przestawić przy takich wyprawach na jej okres minimum. I to trzeba umieć robić i mieć życiowe warunki.
    No cóż to pozostanie w sferze moich marzeń . Na razie realizuje sobie kilkudniowe wyprawy rowerowe. Ale marzyć warto ? A może kiedys ….. ?

  3. Krzysztof Cis napisał(a):

    Mega tekst.

  4. Iwona napisał(a):

    …a wyprawa Kazmimierza Nowaka do Afryki w 1931 roku ? To był wyczyn na miarę lotu w kosmos, samotnie! praktycznie bez pomocy innych (przepraszam w zasadzie żona to jego jedyny pomocnik na ktorego mogł zawsze liczyć). Dla mnie ten wyczyn jest nie do pobicia…dzisiaj mamy szczegółowe mapy GPS-y, telefony…a w 1931 roku łacznośc ze światem to list otrzymany pocztą raz na miesiąc.

Dodaj Komentarz...