Czy drogówce nie po drodze z bezpieczeństwem rowerzystów – List poszkodowanego rowerzysty.

Zainteresuje Cię Również...

komentarze 4

  1. jaceksr napisał(a):

    Ja przejeżdżając przez prejście dla rowerów nigdy nie przyspiszam , żeby zdążyć tylko zawsze redukuje prędkość do bezpiecznej – czyli mozliwej do zatrzymania. Bo ja jako
    kierowca samochodu doświadczam też , że trudno zauważyć rowerzystę w sytuacji gdy on jedzie bardzo szybko – widoczność boczna , i nagle może pojawić się na przejściu. DLATEGo ważne jest , żeby obydwie strony wykazały rozsądek i dołożyły starań. A swoją drogą ten kierowca co nie zna przejazdów rowerowych powinien i tak na przejściu być ostrożnym , bo to przejście i już.

  2. Sad napisał(a):

    Również jestem rowerzystą i niestety w/w przykład to typowa, roszczeniowa postawa wobec innych.
    Wielokrotnie spotykałem się z odwrotną sytuacją, kiedy to rowerzyści przyśpieszali przed przejazdem bo jeszcze jest „zielone” a już miga. Kierowca nie jest w stanie zobaczyć wtedy rowerzysty, szczególnie gdy ograniczona jest widoczność.
    Trochę więcej Uwagi i Rozwagi, gazety pełne są nekrologów tych co mieli „pierwszeństwo”.

  3. Ciekawy list, trafnie ujęte przykłady. Praktycznie można skalować na całą Polskę.
    W Lublinie też można znaleźć podobne przejazdy opisane w liście.

Dodaj Komentarz...