Dziś osobą, która chciała podzielić się swoją rowerową historią cyklu „Moja Przygoda z Rowerem” jest czytelnik tego bloga – Damian, dwudziestoparoletni miłośnik maratonów rowerowych oraz fotografii.

 

 

Moja przygoda z rowerem – Damian Chorzewski

Cześć. Jestem Damian, mam 22 lata (na dzień publikacji tekstu 2018r). Pochodzę z małego miasta na Mazowszu – Płońska. Jestem studentem Politechniki Białostockiej, pasjonatem fotografii no i oczywiście kolarstwa. 😉

Moja historia związana z rowerem jest dość długa. Od kiedy sięgnę pamięcią zawsze gdzieś w moim życiu był rower. Jako dziecko bardzo dużo czasu spędzałem na rowerze. Punktem w czasie, od którego można oficjalnie przyjąć rozpoczęcie mojej przygody jest rok 2003, czyli 15 lat temu. Wtedy to wystartowałem w swoim pierwszym wyścigu w mojej rodzinnej miejscowości. Ku mojemu zdziwieniu zająłem pierwsze miejsce. Był to mój pierwszy start, bardzo się wtedy stresowałem. Pamiętam jak dziś te olbrzymie emocje, a wszystko to przecież perspektywa kilku letniego dziecka. Od tego dnia moje zafascynowanie tym sportem rozkwitło na dobre.

Foto: Damian Chorzewski

Od tamtego momentu upłynęło trochę czasu. Kolejnym ważnym punktem w mojej historii jest rok 2010. Zapisałem się wtedy do płońskiego klubu rowerowego z którym jeździłem na maratony MTB. Głównie braliśmy udział w amatorskich wyścigach organizowanych na Mazowszu. Pojawiły się pierwsze osiągnięcia. W 2011 zająłem drugie miejsce w kategorii generalnej na krótkim dystansie na Legii MTB Maraton. To był dla mnie duży sukces. Tego też roku miałem możliwość dołączenia do amatorskiej drużyny KK Legia. Wiązało się to z podjęciem zajęć z trenerem, który musiałby dojeżdżać z Warszawy do Płońska. Wtedy jako 15-latek zadecydowałem, że kolarstwo będę traktował tylko i wyłącznie amatorsko jako sposób na spędzenie wolnego czasu. Nie chciałem wiązać swojej przyszłości z kolarstwem. Czy dzisiaj podjąłbym inną decyzję? Myślę, że nie. Jestem co prawda cały czas amatorem, nie mam trenera ani sponsora, lecz każde nawet najmniejsze osiągnięcie to dla mnie osobiste zwycięstwo. Tyle mi wystarczy. Nie muszę być zawodowcem by czerpać radość z kolarstwa. Oczywiście, nie chciałem urazić innych, w tym także moich znajomych, którzy podjęli wyzwanie i zajęli się kolarstwem „na poważnie”. Trzymam za nich mocno kciuki. Kolarstwo to piękny i zarazem bardzo ciężki sport.

Foto: Damian Chorzewski

Potem nastąpiły dwa lata mniejszej aktywności w moich udziałach w maratonach, lecz cały czas trenowałem. Po zdanej maturze w 2015 roku znowu wróciłem do startów w maratonach. Ze względu na to, że podjąłem studia w Białymstoku, rozpocząłem przygodę z wyścigami we wschodniej Polsce oraz za granicą (na Białorusi). W 2016 roku reprezentowałem MTB Suwałki natomiast w 2017 roku UKS Wygoda Białystok. Obecnie moją drużyną jest KAN Race Team. Minione dwa sezony były dla mnie bardzo udane. Szybko odnalazłem się w nowym środowisku. W latach 2016-2017 aż 18 razy stałem na podium. Te dwa sezony zakończyłem zdobyciem 2 miejsca w 2016 roku oraz 3 miejsca w 2017 roku w klasyfikacji generalnej Maratonów Kresowych w kategorii Orlik. Nie tylko pod tym względem okres ten był wyjątkowy. W 2017 roku udało mi się wygrać 24-godzinny maraton w Kielcach. Do medalu w kategorii open zabrakło mi niewiele. Mimo wszystko wygrana w kategorii wiekowej to też wielki sukces. Po trzech próbach w końcu udało mi się wygrać ten ciężki wyścig. Pokonałem blisko 400 km, a łączna suma przewyższeń wyniosła prawie 5 kilometrów.

Foto: Damian Chorzewski

Pomimo tego, że już niedługo minie 15 lat od mojego pierwszego wyścigu, cały czas wyznaczam sobie nowe cele. Ten przepiękny sport nauczył mnie: pokory, sumienności i wytrwałości. To czy osiągniemy wyznaczony cel zależy tylko i wyłącznie od tego jak dużo włożymy w to pracy i jak bardzo będziemy zdeterminowani. I to przekłada się nie tylko na kolarstwo, ale również i na życie codzienne. Musimy ciągle walczyć i nigdy się nie poddawać, a sukces przyjdzie sam 😉

Foto: Damian Chorzewski
Foto: Damian Chorzewski
Foto: Damian Chorzewski

W międzyczasie próbowałem uwiecznić te piękne chwile na zdjęciach, ale to już inna historia…

Zainteresowała Was osoba Damiana? Koniecznie odwiedzić jego profil na Instargramie: CHORZEWSKY lub Facebooku: ChorzewskiFotografia.