Kolejną niezwykłą osobą cyklu „Moja Przygoda z Rowerem” jest Eweliną Bojdzińską, która to jest pomysłodawcą coraz bardziej popularnego w Warszawie przedsięwzięcia, Girls On Bikes, czyli Dziewczyny Na Rowery. Girls On Bikes to inicjatywa skierowana głównie do kobiet jeżdżących na rowerach. 

Foto: Ewelina Bojdzińska

Jak zaczęła się moja przygoda z rowerem, jak pomógł mi w życiu i czego mnie nauczył? opowiada Ewelina Bojdzińska.

Moja przygoda z rowerem zaczęła się stosunkowo niedawno, bo niecałe 4 lata temu. Co prawda sport zawsze był w moim życiu, ale nie do tego stopnia co teraz. Od dziecka jeżdżę na nartach, później doszedł tenis ziemny i gdzieś tam jeszcze przebijał się rower, a raczej bezcelowa jazda po lesie, bez licznika, bez SPD-ów. można powiedzieć czysta przyjemność z jazdy, ale to był tylko dodatek do mojego życia.

Kilka lat temu, podczas przypadkowego spotkania ze znajomymi, powiedzieli mi żebym spróbowała wziąć udział w wyścigach rowerowych. Przecież dam radę, nawet nasza mama tam jeździ, mówili 🙂 To tylko 20-30 kilometrów, płaskie Mazowsze. Zaciekawiło mnie to bardzo, zaczęłam szukać maratonów i znalazłam! Mój pierwszy wyścig odbył się niecałe 4 lata temu w podwarszawskim Otwocku. Kupiłam nowy rower, SPD-y, kask pożyczyłam i pojechałam.

Foto: Ewelina Bojdzińska

Z trasy pamiętam tylko jedną myśl: „masz spd, pamiętaj, żeby się wypiąć” 🙂 o dziwo nie przewróciłam się ani razu i poszło mi całkiem dobrze. Tak też zaczęłam jeździć, coraz więcej, coraz dalej, coraz dłużej. Teraz startuję kilkudniowych maratonach etapowych w górach, męczące ale tez wciągające. Człowiek czuje się silniejszy po ciężkich 6 dniach ciągłej jazy ukończy cały wyścig.

Kolarstwo stało się moim życiem, dosłownie. Jeździć zaczęłam na MTB, później zakochałam się również w rowerze szosowym. Od 2 lat prowadzę treningi kolarskie dla dziewczyn, które tak jak ja jeżdżą na szosie, organizuję też cykliczne warsztaty rowerowe dla kobiet. Gdyby nie kolarstwo nie poznałabym tylu wspaniałych osób, nie odwiedziłabym tylu miejsc.

Rower pokazał mi, że nie trzeba iść jedną drogą, dosłownie i w przenośni. Sami wybieramy drogę, którą chcemy podążać. A od niespełna roku prowadzę firmę produkującą stroje kolarskie. Tak więc kolarstwo stało się u mnie sposobem na życie zarówno zawodowe jak i prywatne.

Zainteresowała Was osoba Eweliny? Koniecznie odwiedźcie jej profil na Instagramie: ewelinaboj